|
|
VII
Ogólnopolski Festiwal Sztuk Autorskich „Windowisko”
20-23 października 2005
Podobnie jak w zeszłym
roku Windowisko współorganizują dwie trójmiejskie instytucje kulturalne:
MDK - Integracyjny Klub Artystyczny Winda i Sopocka Scena Off de BICZ. W
roku 2004 organizatorzy dodali dział adaptacji teatralnych oraz konkurs
dramaturgiczny. Nowością w tym roku będzie „Dzień dramatyczny”
poświęcony omówieniu wyników konkursu dramaturgicznego oraz spotkaniu z
przedstawicielami jury: Pawłem Demirskim (kierownik literacki Teatru
Wybrzeże, dramaturg, stypendysta Royal Court Theatre w Londynie; autor
tekstów: „Nieprzytomnie”, „Skurwysyny”, „From Poland with love” i
nagrodzonego przez Teatr Rozmaitości scenariusza na konkurs „Carproject”;
autor i opiekun dramaturgiczny projektu STM w Teatrze Wybrzeże) i Anką
Wierzchowską (dr nauk humanistycznych (teatrologia) Uniwersytetu
Jagiellońskiego, redaktor wspólnie z Małgorzatą Sugierą serii „Dramat
współczesny”, w której ostatnio ukazał się tom „Echa - Repliki -
Fantazmaty. Antologia nowego dramatu polskiego”). „Dzień dramatyczny”
(nazwa ma brzmieć dwuznacznie) odbędzie się 20 października w Teatrze na
Plaży, siedzibie Sopockiej Sceny Off de BICZ. Zobaczymy dwie próby
czytane tekstów, które zostały nagrodzone na konkursie dramaturgicznym
Windowiska: „Tania fabuła” (godło GOB) oraz „Single” (godło KOCHANEK
MOJEJ ŻONY), a Anka Wierzchowska i Paweł Demirski porozmawiają o
różnorodności form dramatycznych jako wyrazie światopoglądu twórców.
Do konkursu w dziale „sztuki autorskie” zakwalifikowało się 10 zespołów:
Teatr KOD z Dębna ze spektaklem „Wstyd”, Teatr Terminus A Quo z Nowej
Soli – „Boski Fidel Castro”, Teatr Eksces
z Rumii – „Hej, man!”, Kompania Teatralna Mamro z Warszawy „Epopeja”,
Teatr KTO z Ozimka „Postmodernizm 2: Fatman’s return”, Sylwia Góra –
„Sybilla – pieśń nieustająca”, Teatr Widzenie z Lublina „Alfabet”,
Terato z Gryfina „Skrzypią drzwi”, Natalia Fijewska-Zdanowska ze
spektaklem „Głuchoniemoc”. Będzie je można zobaczyć w Teatrze Miniatura
w Gdańsku 21 i 22 października. W Teatrze na Plaży zobaczymy kategorię
„adaptacje”: Teatr Rites de Passage „Białe noce” wg Dostojewskiego,
Teatr Psychodelii Absolutnej „Publiczność…” na podstawie eseju
dramatycznego Petera Handke „Publiczność zwymyślana”, Przemysława
Buksińskiego „Świat w głowie” wg „Auto da fe” Eliasa Cannetiego, Teatr
Fieter z Ozimka „Hrabalkiada” na podstawie tekstów Bohumila Hrabala,
Juliana Swift-Speed „Kroki” wg „Losu utraconego” Imre Kertesza.
W jury festiwalu zasiądą: Krzysztof Sielicki – warszawski krytyk
teatralny, Grzegorz Janikowski – teatrolog, wykładowca Akademii
Teatralnej w Warszawie oraz Magdalena Boć – aktorka Teatru Wybrzeże.
Codziennie po wszystkich pokazach odbędą się omówienia spektakli, będące
punktem wyjścia do ogólnej refleksji na temat współczesnego teatru
niezależnego. Założeniem organizatorów jest uaktywnienie artystów do
tworzenia teatru opartego na słowie. Wśród tendencji w teatrze
niezależnym zdecydowanie ujawnia się ostatnio odchodzenie od tekstu w
kierunku obrazu i ruchu. Windowisko ma za zadanie promowanie teatru,
który wykorzystuje słowo jako punkt wyjścia do realizacji spektaklu,
niezależnie czy to będzie własny tekst czy adaptacja dobrej literatury.
Organizatorzy mają nadzieję, że dyskusja na temat spektakli poprowadzona
przez doświadczonych krytyków teatralnych może być źródłem inspiracji
dla twórców oraz umożliwi im zobaczenie siebie w szerszym kontekście
zarówno historycznym, jak i ideowym.
Uroczyste ogłoszenie werdyktu jury odbędzie się w niedzielę, 23
października, w Teatrze na Plaży.
Patronat honorowy nad festiwalem objęli:
Minister Kultury
Marszałek Województwa Pomorskiego
Prezydent Miasta Gdańska
Prezydent Sopotu
Patronat medialny objęli: 2. program Polskiego Radia, Radio Gdańsk,
„Gazeta Wyborcza”, Trójmiasto, PMedia.
WERDYKT JURY VII OGÓLNOPOLSKIEGO FESTIWALU SZTUK AUTORSKICH WINDOWISKO 2005
Podczas posiedzenia 23
października w Sopocie jury w składzie: Magdalena Boć, Grzegorz
Janikowski i Krzysztof Sielicki (przewodniczący) po obejrzeniu piętnastu
spektakli konkursowych jednogłośnie postanowiło:
Nie przyznawać Grand Prix – Nagrody ufundowanej przez Marszałka
Województwa Pomorskiego. Kwotę tej nagrody (3000 zł) jury postanowiło
podzielić na dwie, równe części i wręczyć dwie równorzędne nagrody
festiwalu za wyróżniające się przedstawienia. Otrzymują je – Gienadij
Trostaniecki za pracę reżyserską nad przedstawieniem „Białe noce” oraz
Julian Swift-Speed za rolę w spektaklu „Kroki”.
Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska w kategorii spektakli autorskich w
wysokości 2000 zł jury postanowiło przyznać Natalii
Fijewskiej-Zdanowskiej (tekst i reżyseria) i Zuzannie Fijewskiej
(wykonanie) za przedstawienie „Głuchoniemoc”.
Nagrodę Prezydenta Miasta Sopotu w kategorii adaptacji teatralnych w
wysokości 2000 zł otrzymują aktorzy Agnieszka Przepiórska-Gawin i
Bartosz Kopeć za role w „Białych nocach”.
Nagrodę dla najlepszego reżysera Festiwalu w wysokości 2800 zł otrzymuje
Stanisław Otto Miedziewski za reżyserię przedstawienia „Kroki”.
Dwa honorowe wyróżnienia jury postanowiły przyznać Sylwii Górze za rolę
w spektaklu „Sybilla – pieśń nieustająca” oraz Adriannie Malinowskiej i
Annie Rekowskiej (za reżyserię) oraz aktorkom Teatru Eksces z Rumii za
przedstawienie „Haj, man!”.
Jury pragnie pogratulować pomysłodawcom i organizatorom oryginalnego
festiwalu promującego wartość słowa w teatrze. I wyraża szczerą
nadzieję, że mecenasi tego wydarzenia kulturalnego – Urząd Marszałka
Województwa Pomorskiego oraz Prezydenci Miast Gdańska i Sopotu – zechcą
jeszcze mocniej wspierać tę inicjatywę.
WINDOWISKO – II KONKURS
NA DRAMAT 2005
Po przeczytaniu 31
utworów zgłoszonych przez autorów na konkurs, jurorzy, w składzie: Anna
Wierzchowska, Paweł Demirski i Paweł Jurek postanowili jednogłośnie:
- Nie przyznawać I nagrody
- Przyznać II równorzędne II nagrody (po 1.000 pln każda) utworom „Tania
fabuła” (godło GOB) Sławomira Gowina oraz „Single” (godło KOCHANEK MOJEJ
ŻONY) Stanisława Szulista.
- Wymienić w komunikacie utwory „Przepis na udany dzień” (Godło PIT)
oraz „Anarchiści” (godło EBGB)
- Zachęcić autorów wymienionych utworów do dalszej pracy nad nimi.
Konkurs, w którym miałem przyjemność być po raz drugi jurorem, był moim
zdaniem na nieco słabszym poziomie niż ubiegłoroczny. Teksty były
niedopracowane, chociaż miały niekiedy bardzo ciekawy punkt wyjścia, nie
zawsze potrafiły skupić uwagę do końca. Wydaje mi się, że autorom
zabrakło umiejętności technicznych, może mieli mało czasu na
doszlifowanie swoich prac? Paradoksalnie jednak z tych kilku
„wyłowionych” sztuk mogą powstać ciekawe przedstawienia teatralne. Mają
one spory potencjał inscenizacyjny, mogą stanowić dobrą partyturę dla
autorów, dlatego zachęcam teatry
i reżyserów do zapoznania się z nimi.
Paweł Jurek
PROGRAM
VII OGÓLNOPOLSKIEGO FESTIWALU SZTUK AUTORSKICH WINDOWISKO 2005
Czwartek, 20
października, godz. 18.00
„Dzień dramatyczny”: ogłoszenie werdyktu jury konkursu
dramaturgicznego, próby czytane zwycięskich dramatów „Tania fabuła”
oraz „Single”,
dyskusja na temat różnorodności form dramaturgicznych, którą poprowadzą
Anka Wierzchowska (doktor teatrologii z Uniwersytetu Jagiellońskiego) i
Paweł Demirski (kierownik literacki Teatru Wybrzeże).
Piątek, 21
października, Teatr Miniatura, Gdańsk
17.00 uroczyste otwarcie Festiwalu
17.30
Sylwia Góra (Andrychów) „Sybilla – pieśń nieustająca”
18.30
Terminus a Quo (Nowa
Sól) „Boski Fidel Castro”
19.30
Teatr Eksces (Rumia)
„Haj man!”
20.00
Teatr Terato (Gryfino) „Skrzypią drzwiczki”
21.00
Kompania Teatralna
Mamro (Warszawa) „Epopeja”
22.30 Omówienia
spektakli
Sobota, 22
października, Teatr Miniatura, Gdańsk
15.30
Teatr Widzenie
(Lublin) „Alfabet”
16.30
Natalia
Fijewska-Zdanowska (Warszawa) „Głuchoniemoc”
17.30
Teatr KOD (Dębno)
„Wstyd”
19.00
Teatr KTO (Ozimek)
„Postmodernizm 2 – Fatman’s return”
20.00 Gość specjalny: USTA USTA (Poznań) „Ambroży”
21.30 Omówienie
spektakli
Niedziela,
23 października, Teatr na Plaży, Sopot
12.00
Rites de Passage
(Warszawa – Częstochowa) „Białe noce” wg Dostojewskiego
13.30
Teatr Psychodelii
Absolutnej (Kraków) „Publiczność…” na podstawie eseju dramatycznego
Petera Handke „Publiczność zwymyślana”
14.30
Przemysław Buksiński
(Lublin) „Świat w głowie” wg „Auto da fe” Eliasa Cannetiego
16.00
Teatr pod Lupą (Łódź)
„Gnojek” wg powieści „Gnój” Wojciecha Kuczoka
17.30
Teatr Fieter (Ozimek)
„Hrabalkiada” wg prozy Bohumila Hrabala
18.30
Julian Swift-Speed „Kroki” wg „Losu utraconego” Imre
Kertesza
19.30 Omówienie spektakli
23.00 Ogłoszenie
werdyktu jury
PRASA O
VII FESTIWALU SZTUK AUTORSKICH WINDOWISKO
Jedyny taki festiwal w Polsce
Powiedz proszę, jakie sny miewa pchła, co w sierści tkwi? - pytali
aktorzy teatru Terato z Gryfina w spektaklu "Skrzypią drzwi"
Podobne powiedzonka krążyły wśród widzów Windowiska, czyli
Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adapacji. Przez trzy dni,
od piątku do niedzieli, obejrzeliśmy dziewięć spektakli, powstałych w
oparciu o niepublikowane teksty dramatyczne, oraz sześć adaptacji. Na
scenie prezentowano zarówno historie rodzinne, jak i wielką politykę.
Weteran festiwalu, ubiegłoroczny laureat Edward Gramont (teatr Terminus
a Quo z Nowej Soli) przywiózł przedstawienie "Fidel Castro". - Sięgam po
różne tematy. Tym razem jest to polityka, którą pokazuję w krzywym
zwieciadle. Serio mówić o polityce chyba nie można? Zrobiłem ponad 160
przedstawień. Zawsze są one trochę pod prąd. Chcę prowokować. Kiedy
lansowana była ateizacja kraju, szukałem mistyki. Kiedy konsumpcja
zawładnęła wszelkimi dobrami, łącznie z dobrami kultury, występuję
przeciwko konsumpcji – mówi reżyser. Tegoroczny festiwal "odponurzył
się". Więcej w nim było żartu, zabawy słowem i konwencjami teatralnymi.
Ale też jakby mniej zastanawiania się nad życiem i jego sensem. – Prawda
jest taka, że wieczny haj to nie jest niedzielny spacer – zapewniały
dziewczęta z teatru Eksces z Rumii. Scenariusz "Haj, man!" wyszedł spod
pióra Jana Sikory, który uważa, że wszystko, co dzieje się dookoła, jest
grą. Na scenie skrzyły się dialogi absurdalne i zabawne. Publiczność
także ucieszył ten żartobliwy eksces. Natomiast poruszył i zachwycił
spektakl ,Głuchoniemoc" Natalii Fijewskiej-Zdanowskiej – prościutko
opowiedziana historia niezbyt rozgarniętej nastolaki, którą poznajemy w
poczekalni u ginekologa. Przedstawienia grane w różnych konwencjach nie
zawsze były czytelne dla widza. Niekiedy wśród efektów ginął sens, a
może go po prostu nie było? Najciekawsze okazały się spektakle, w
których autorzy mówili o sobie. Wśród adaptacji faworytem publiczności
były "Białe noce" i "Kroki" – tego samego zdania było jury. Które jednak
Grand Prix nie przyznało.
Grażyna Antoniewicz, „Dziennik Bałtycki”, 25 października 2005
Ucieczka od rzeczywistości
«Młodych artystów z teatrów niezależnych nieszczególnie interesuje
świat, który ich otacza. Wolą tworzyć spektakle formalne, niekiedy
efektowne, ale całkowicie puste – tak brzmi smutny wniosek po
prezentacjach sztuk autorskich festiwalu Windowisko. Pokazy tegorocznego
VII Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko
podzielono na trzy dni. Pierwsze dwa to prezentacje dziewięciu widowisk
stworzonych przez teatry niezależne na podstawie własnych tekstów,
ostatni to występy sześciu grup adaptujących na potrzeby sceny teksty
niedramatyczne. Zdecydowanie najlepszą sztuką autorską, pokazaną na
festiwalu, jest przejmujący i świetnie zagrany monodram "Głuchoniemoc"
w wykonaniu Zuzanny Fijewskiej z Warszawy – moim zdaniem pewniak
do jednej z nagród Windowiska. Bohaterkę spektaklu – niezbyt rozgarniętą
nastolatkę – poznajemy w poczekalni ginekologa. Opowiada nam o swoim
życiu: mamie i jamniku. Po chwili poznajemy cel jej wizyty u lekarza – w
trakcie wakacyjnej pielgrzymki zaszła w ciążę z przypadkowo poznanym
chłopakiem. Jest to poruszająca opowieść o dzieciach wchodzących w świat
dorosłych; nie tyle ostrzeżenie, co oskarżenie polskiej współczesności.
Jednak większość teatrów od rzeczywistości ucieka. Grupy – zazwyczaj z
miernym efektem – tworzą spektakle autotematyczne (chwyt "teatru w
teatrze" pojawia się w "Alfabecie" teatru Widzenie z Lublina oraz we
"Wstydzie" teatru KOD z Dębna; "Epopeja" warszawskiej Kompanii
Teatralnej Mamro to historia kręcenia filmu), próbują bawić się
językiem, który oddziela się od znaczenia ("Haj, man!" teatru Eksces z
Rumii) lub żonglują oklepanymi schematami kontrkultury ("Postmodernizm
2: Fatman's return" teatru KTO z Ozimka). Dobrym przykładem zmarnowanej
energii młodych aktorów jest spektakl "Wstyd". Jest to historia grupy
aktorów, którzy próbują stworzyć obraz "toksycznej rodziny".
"Rzeczywistość próby teatralnej" płynnie miesza się tu z
"rzeczywistością" rodzinną. Kapitalny jest moment, w którym członkowie
rodziny wygłaszają swoje kwestie przywiązani do ściany grubymi linami
(symbolizują one przysłowiowe więzy rodzinne). Jednak spektakl nie
osiąga żadnego efektu: nie jest ani wiarygodnym obrazem społecznym
(przez dystans wprowadzany motywem próby teatralnej), ani interesującą
opowieścią o tworzeniu. Dość ciekawym widowiskiem (choć przyjąłem je z
bardzo mieszanymi uczuciami) jest za to "Postmodernizm 2: Fatman's
return" teatru KTO z Ozimka. Jest to szalona parodia amerykańskich
filmów sensacyjnych i grozy oraz opowieści o komiksowych superbohaterach.
Całość jest barwną mieszaniną cytatów fabuły, dialogów i muzyki z dzieł
między innymi Quentina Tarantino i... Woody Allena (w spektaklu pojawia
się między innymi jeden z moich ulubionych tekstów tego nowojorskiego
reżysera – "Ostatni raz byłem w kobiecie, gdy zwiedzałem Statuę
Wolności"), opowiedziana z dużą dawką mocnego, balansującego na granicy
dobrego smaku, humoru. Jednak po zakończeniu spektaklu – mimo niezłej
zabawy w jego trakcie – trudno znaleźć odpowiedzi na podstawowe pytania:
Po co to widowisko powstało? Co młodzi twórcy chcieli nim powiedzieć?
Magdalena Boć, aktorka teatru Wybrzeże, jurorka Widowiska:
Pierwszy
raz w życiu jestem jurorem. Gdy mi to zaproponowano, byłam zaskoczona i
mocno się przeraziłam. Ocenianie pracy innych wymaga jeszcze większej
pokory niż występowanie samemu na scenie. Praca w jury faktycznie
okazała się trudnym zadaniem. Jak na razie miałam okazję obejrzeć
wszystkie spektakle w kategorii "sztuki autorskie". Są one niezwykle
różnorodne, grane w różnych konwencjach i rozmaitymi środkami. I teraz
porównanie tych spektakli jest bardzo trudne; często są one po prostu
nieporównywalne.
Moim odkryciem –
jako aktorki – na festiwalu, moim egoistycznym pożytkiem z bycia w jury,
jest spostrzeżenie, że to, co jest proste i płynie z wnętrza, zawsze
dotrze do widza, zawsze będzie czytelne i zawsze wejdzie w dialog z
widzem. Nie da się mówić o człowieku ogólnie; o kondycji ludzkiej
najlepiej opowiadać przez konkretną jednostkę. Dlatego najbardziej na
Windowisku podobają mi się spektakle, w których wykonawcy – i autorzy
tekstów – mówią coś o sobie i od siebie; spektakle, w których poznaję
człowieka. Moim osobistym faworytem wśród sztuk autorskich jest monodram
w wykonaniu Zuzanny Fijewskiej „Głuchoniemoc”. Jest to teatr niezwykle
prosty w formie, a wstrząsający.»
Mirosław Baran, „Gazeta Wyborcza Trójmiasto” nr 248, 24 października
2005
|
|
|